Wyniesienie i utylizacja mebli z biura 270 m² Warszawa
Biuro 270 m² w budynku biurowym w Warszawie, co zastaliśmy przed opróżnieniem
Realizacja dotyczyła demontażu i wyniesienia wyposażenia z biura o powierzchni około 270 m² w Warszawie, ze starymi meblami biurowymi do usunięcia. Lokal znajdował się w czynnym budynku biurowym, więc od początku było wiadomo, że prace muszą odbywać się poza standardowymi godzinami pracy najemców.
To akurat jest typowa sytuacja przy biurowcach, bo wynoszenie mebli windą i korytarzami w środku dnia oznaczałoby blokowanie dróg komunikacji dla wszystkich firm w budynku. Dlatego harmonogram ustaliliśmy pod obiekt, a nie pod siebie.
Jak przebiegało opróżnianie biura, demontaż mebli na drugiej zmianie
Prace prowadziliśmy na drugiej zmianie, po godzinach pracy biurowca, w trzyosobowej ekipie, a całość zajęła nam 2 dni. Demontowaliśmy i rozkręcaliśmy stare meble biurowe, wynosiliśmy je z lokalu i ładowaliśmy bezpośrednio do kontenerów podstawionych przez właściciela.
Meble biurowe rozkręcamy, zamiast wynosić je w całości, z dwóch powodów. Po pierwsze rozkręcony blat czy szafa nie obija ścian, framug i windy, a w biurowcu każda taka szkoda jest od razu widoczna i ktoś musi ją naprawić. Po drugie rozłożone elementy dużo lepiej układają się w kontenerze, więc mieści się ich znacznie więcej i potrzeba mniej kursów.
Ładowanie prosto do kontenera też przyspiesza robotę, ponieważ meble nie zalegają na parkingu ani w częściach wspólnych budynku, a my nie przenosimy tych samych rzeczy dwa razy.
| Parametr | Dane realizacji |
|---|---|
| Lokalizacja | Warszawa |
| Obiekt | Biuro w budynku biurowym, około 270 m² |
| Zakres | demontaż, rozkręcenie i wyniesienie starych mebli biurowych |
| Tryb pracy | druga zmiana, po godzinach pracy biurowca |
| Ekipa | 3 pracowników |
| Czas realizacji | 2 dni |
| Kontenery | 6 × KP-7, podstawione przez właściciela |
| Cena realizacji | 4800 zł |
Kontenery na meble biurowe i przekazanie do zagospodarowania
Kontenery na meble zapewnił właściciel obiektu, a my odpowiadaliśmy za demontaż, wyniesienie i załadunek, łącznie zapełniliśmy 6 kontenerów KP-7. Meble zostały następnie przekazane do właściwego zagospodarowania.
Taki podział ról jest wygodny wtedy, gdy właściciel budynku ma już własną umowę na odbiór odpadów, bo wtedy płaci tylko za robociznę przy załadunku. Jeżeli klient nie ma takiej umowy, organizujemy kontenery po naszej stronie i wtedy wywóz wchodzi do wyceny jako osobna pozycja.
Ile kosztowało opróżnienie biura 270 m², rozliczenie za załadunek kontenera
Cena realizacji wyniosła 4800 zł, ponieważ rozliczaliśmy się w modelu za załadunek kontenera, po 800 zł za każdy kontener KP-7. Sześć zapełnionych kontenerów dało dokładnie tę kwotę, bez żadnych dodatkowych pozycji.
Ten model rozliczenia jest czytelny dla klienta, bo cena zależy wprost od ilości wyposażenia, czyli od liczby zapełnionych kontenerów, a nie od liczby przepracowanych godzin. Podane stawki dotyczą sytuacji, w której kontenery podstawia właściciel obiektu, tak jak w tej realizacji.
Wynoszenie mebli z biura, cennik za załadunek kontenera
Wynoszenie mebli z biura rozliczamy za załadowany kontener, a stawka zależy tylko od jego wielkości, od 800 zł za kontener KP-7 do 1500 zł za KP-15. W tej cenie zawiera się cała nasza robota na miejscu, czyli demontaż mebli, rozkręcanie, wyniesienie z lokalu oraz załadunek do kontenera.
| Rodzaj kontenera | Orientacyjna pojemność | Co obejmuje stawka | Cena za załadunek |
|---|---|---|---|
| Kontener KP-7 | około 7 m³ | demontaż, rozkręcanie, wyniesienie, załadunek | 800 zł |
| Kontener KP-10 | około 10 m³ | demontaż, rozkręcanie, wyniesienie, załadunek | 1000 zł |
| Kontener KP-15 | około 15 m³ | demontaż, rozkręcanie, wyniesienie, załadunek | 1500 zł |
Przy każdym załadunku meble rozkręcamy albo łamiemy na mniejsze części i to nie jest fanaberia, tylko czysta matematyka. Szafa czy biurko wrzucone w całości zajmuje w kontenerze mnóstwo pustej przestrzeni, bo między blatami i ściankami zostaje powietrze. Ten sam mebel rozłożony na płyty układa się płasko, warstwami, i schodzi do ułamka swojej pierwotnej objętości.
Ma to bezpośrednie przełożenie na rachunek, ponieważ za utylizację płaci się od kubatury, czyli od tego, ile metrów sześciennych faktycznie wyjedzie z obiektu. Im gęściej ułożymy meble w kontenerze, tym mniej kontenerów trzeba zamówić i tym mniej kubików idzie do rozliczenia. W praktyce rzetelne rozkręcanie potrafi zmniejszyć liczbę potrzebnych kontenerów nawet o jeden lub dwa przy większym biurze, a to jest już konkretna oszczędność po stronie klienta.
Dlatego przy wycenie zawsze pytamy o rodzaj i ilość mebli, a nie tylko o metraż biura. Sam metraż niewiele mówi o kubaturze odpadu, bo dwa lokale o tej samej powierzchni potrafią dać zupełnie inną liczbę kontenerów, w zależności od tego, jak gęsto były zabudowane. Bierzemy pod uwagę również tryb pracy, ponieważ praca na drugiej zmianie w czynnym biurowcu oznacza krótsze okno robocze każdego dnia.
Efekt, puste biuro po dwóch dniach i rekomendacja od klienta
Po dwóch dniach biuro było opróżnione ze starego wyposażenia i przygotowane do dalszych prac. Firmy w budynku przez cały czas pracowały normalnie, bo całość wynoszenia odbywała się po ich godzinach.
Klient wystawił nam rekomendację za sprawną organizację realizacji bez zakłócania pracy budynku, a przy obiektach biurowych jest to zwykle równie ważne, co samo tempo robót.